RECENZJA SPEKTAKLI “DEUS EX RUNNING MACHINA/NATIONAL BODY ART/VANITAS ZDEKOMPONOWANY” / JOLANTA JANKOWSKA

19/12/19 / Krytyka, RECENZJE CST

Jolanta Jankowska

Kobiecość według duetu Tuka Wach

Podczas konferencji Taniec w Warszawie. Sztuka tańca i choreografii w XX i XXI wieku w salach warsztatowych Mazowieckiego Instytutu Kultury zostały pokazane trzy spektakle kolektywu Tuka Wach, w którego skład wchodzą dwie artystki, Magda Tuka i Anita Wach. Obie są uznanymi performerkami, a ich współpraca rozpoczęła się w 2011 roku. Ich prace łączą ze sobą ruch, taniec, sztuki wizualne i tekst. Zaprezentowane w ramach wspólnego wieczoru spektakle duetu Tuka Wach składają się na performatywną próbę dekonstrukcji kobiecości.

Pierwsza praca, National Body Art, wykonywana była przez obie artystki. Oczekujący na korytarzu widzowie nie byli w stanie stwierdzić, kiedy dokładnie rozpocznie się spektakl, ponieważ z sali dochodziły krzyki, które mogły wskazywać zarówno na trwanie akcji, jak i na przeciągający się brak gotowości. Po sygnale samych performerek, widzowie weszli do sali, gdzie dostrzegli dwie kobiety, wykonywały czynność przypominającą ćwiczenia przepony. Śpiewana przez Jacka Wójcickiego aria Szumią jodły z opery Halka Stanisława Moniuszki dała artystkom impuls do wyciągnięcia zza pasków szmatek kuchennych i rozpoczęcia symbolicznego zmywania talerzy płynem „Ludwik”. W trakcie tej żmudnej czynności ich krzyk przybrał formę ostatniego słowa refrenu – „moja”. Z czasem kobiety stawały się coraz bardziej wściekłe na wykonywaną przez siebie pracę, aż w końcu nastąpił moment kulminacyjny, podczas którego przełamana została iluzja tego absurdalnego czynu. Performerki kierują się bezpośrednio do widzów, zwracając się sarkastycznie: „i tutaj kawałki potłuczonych przez nas talerzy rozlatują się i trafiają w widownię”. Kobiety nie rozbiły jednak niczego w rzeczywistości, a tylko kąśliwie o tym opowiadały. Starały się przy tym się zerwać ze stereotypowym i krzywdzącym obrazem kobiet, których miejsce jest kuchni.

Kolejna praca, Vanitas zdekomponowany, wykonywana przez Anitę Wach, była idealną kontynuacją poprzedniej. Kobiecość została poddana dalszej analizie, przywołując jednocześnie różne aspekty z życia młodych dziewcząt. W scenie łączącej obie części Anita Wach przebierała się na oczach widzów w sukienkę, po czym nakrywała do stołu, powracając do roli perfekcyjnej pani domu. Zasiadła do kolacji, a następnie po toaście rozpoczęła samotną ucztę. Jedzenie sprawiało jej olbrzymią trudność, przeżuwane przez nią w nieskończoność kawałki pokarmu zostały wyplute do opróżnionej wcześniej doniczki, do której następnie artystka ponownie włożyła roślinę. Przywodzi mi to na myśl czasy przedszkolne, kiedy wraz z innymi dziećmi wypluwałam i zakopywałam resztki jedzenia pod ziemniakami. Można zauważyć tu również nawiązanie do zaburzeń odżywiania, które w przeważającej większości dotyka kobiet. Artystka w tej scenie przywołuje bowiem obraz bulimiczek w chwili jednego z napadów głodu, po którym zwracają jedzenie. Oznaczają one problemów z poczuciem własnej wartości, które zaczynają się w młodym wieku, kiedy młodym dziewczynom wpaja się najwięcej stereotypów na temat kobiecości.

Dalsza scena rozpoczęła się od zgaszenia świateł i rozebrania się artystki, która za pomocą latarki rozświetlała otaczająca ją przestrzeń. Gdy z głośników delikatnie rozlegał się męski głos, odczytujący fragement naukowego wykładu, kobieta układała na stole książki.artystka weszła z tarką warzywną w dłoni, po czym tarła jedną ze stron wyrwaną z książki. Scena ta była wykonana za pomocą prostych środków artystycznych, bez większych efektów świetlnych czy dźwiękowych. Można odczytywać to jako rodzaj manifestu na temat miejsca kobiet w świecie nauki. Gest wykładania książek na stół, na którym przed chwilą kobieta podawała obiad, jest bardzo wymowny – najpierw obowiązki domowe, a dopiero później rozwój własny. Dzięki zabiegowi zmiany światła, które padało jedynie z latarki trzymanej w ustach, artystka wprowadziła poczucie pewnego rodzaju spisku, potajemnego działania. Wach jednak nie czyta ustawionych w stos książek, lecz na nie wchodzi. Akt tarcia papieru stał się więc buntem wobec świata nauki, który w większości tworzony był przez heteronormatywnych mężczyzn. W szerokim obiegu społecznym rola kobiet w rozwoju nauki jest niemal nieznana. Wykorzystanie przez artystkę tarki, zamiast na przykład ognia, jest niezwykle ciekawe. O wiele bardziej znany jest nam przecież symboliczny gest palenia książek. Na początku XX wieku futuryści nawoływali do zburzenia muzeów, bibliotek, akademii wszystkich rodzajów. Aby zerwać z przestarzałą historią, pragnęli podłożyć ogień w bibliotekach. Możliwe, że Wach manifestuje w ten sposób swój protest wobec świata stworzonego przez mężczyzn, w końcu według mitologii to mężczyzna wynalazł ogień. Wybierając tarkę, nawiązującą do kobiecych obowiązków w domowych (tu: gotowania), podkreśla swoją kobiecość, ale ukazuje również siłę sprzeciwu, czyniącą z narzędzia – oręż, zdolną przeciwstawić się męskiej opresji.

Performans Deus Ex Running Machina pozostał w kręgu tej samej tematyki, jakim jest kulturowo konstytuowana kobiecość, jednak wizualnie różnił się od poprzednich dwóch spektakli. Bezpośrednio nawiązywał do estetyki sado-maso za pomocą ciemnego światła, mieniącego się kolorami – fioletem, czerwienią, żółcią, a także skąpymi kostiumami, czy brakiem jakiekolwiek odzieży. Choreografia również była o wiele bardziej dynamiczna, czasem wręcz agresywna. Bohaterka Tuki zerwała z wizerunkiem perfekcyjnej pani domu, poznanej przez widzów tego wieczoru, zastępując go postacią dominy, a za pomocą nowych kostiumów, które wkłada na scenie, wcielała się w różne osobowości.

Głównym rekwizytem była bieżnia, którą Tuka na różne sposoby wykorzystywała Wchodziła na nią w różnych stylizacjach i różnorodnie się na niej poruszała. Pierwszym obrazem, jaki zobaczyliśmy, była naga Magda Tuka biegnąca na włączonej bieżni, ubrana jedynie w kominiarkę. Innym razem truchtała z byczym rogiem w ustach lub rozpoczynała szaleńczy pogoń w szpilkach z winem w ręku, które rozlewała po pokoju. Kolejną osobistością, jaką przybrała artystka, była mała dziewczynka. Posłużył jej do tego tornister, do którego przywiązała pojedynczy czerwony balonik, dodatkowo upinając włosy w dwa wysokie kucyki. Ten melancholijny obraz zakłóciły jedynie figi zabrudzone krwią menstruacyjną. Ostatni bieg Tuki odbywał się już bez upiększeń ani dodatków, wykonywała go naga performerka na pustej bieżni. Jej wizerunek został powielony na dwóch projekcjach wyświetlanych na ścianie za artystką. Następnie artystka wyszła pokoju, zabierając ze sobą bieżnię. Powróciła jednak w finale, aby pokazać się w złotym, syrenim ogonie, po czym wyczołgać się z sali, z bieżnią na barkach.

Artystka w swoim performansie zdaje się poddawać analizie figurę kobiety, pędzącej wciąż przed siebie, bez wytchnienia. Przybierając coraz to nowe maski, stopniowo traci swe człowieczeństwo, aby w końcu przybrać postać pół człowieka, pół ryby. Tuka ukazuje nam urywki fantazji o kobietach rodem z kultury popularnej, filmów erotycznych, czy marzeń sennych. Kobiet, które nie są w stanie nadążyć za wymogami, jakie nakłada na nie świat, ponieważ zgodnie z nimi powinny być seksowne, ale zarazem dziewczęce, nieco tajemnicze i niebezpieczne, a jednocześnie milczące.

Znacząca jest też kwestia milczenia. W połowie Deus Ex Running Machina słyszymy słowa wydobywające się z głośników „w 1889 roku zamilkłam na kolejne 12 lat”. Jest to fraza komentująca jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu niemieckiego filozofa Friedricha Nietzschego. W 1889 roku po objęciu szyi konia, okładanego batem przez woźnicę na placu w Turynie, Nietzsche przestał mówić i pisać, popadając w obłęd. Jego ostatnie słowa brzmiały: Matko, jestem głupi. To właśnie ten cytat pozostaje z widzami po zakończeniu spektaklu, wyświetlany na projekcji, choć w kontekście całej sztuki bardziej adekwatna byłaby forma żeńsko osobowa – „głupia”.

Bieg Magdy Tuki zdaje się biegiem donikąd. Rozpoczyna go w zamaskowanej, pozbawionej tożsamości twarzy, a kończy jako pół-człowiek. W pierwszym i ostatnim obrazie performerka została pozbawiona możliwości mowy. Odwołanie do Nietzschego, który na widok przemocy, w imię protestu – milknie, odcinając się od świata, nabiera tu dosłowności. Kobiety przez wiele stulecie pozbawione były przecież głosu – przywilej wypowiadania własnego zdania zarezerwowany był wyłącznie dla mężczyzn.

 

***

Duet Tuka Wach pokazuje widzowi różne twarze kobiet i ich problemy: wielką frustrację, którą dostrzegam w obrazie gospodyń domowych, poprzez zaburzenia odżywiania, po próbę znalezienia własnej tożsamości. Zaczyna się krzykiem, który słychać na korytarzach, a kończy milczeniem, od narodzin po śmierć.

 

DEUS EX RUNNING MACHINA

Idea i wykonanie: TUKA https://tuka.link/

Dźwięk: OPAEAN  https://opaean.uk

Produkcja: Studium Teatralne, Stowarzyszenie Ja Ja Ja Ne Ne Ne

Zdjęcie w tle: Marta Ankiersztejn

 

NATIONAL BODY ART – jest rodzajem ‘twórczej rozgrzewki’

Idea i wykonanie: Tuka Wach https://tukawach.com/

Produkcja: Stowarzyszenie Ja Ja Ja Ne Ne Ne

 

VANITAS ZDEKOMPONOWANY

Idea i wykonanie: WACH

Wsparcie: Centrum w Ruchu i VN Studio

 

Jolanta Jankowska obecnie stara się o tytuł magister kulturoznawstwa w Instytucie Kultury Polskiej Uniersytetu Warszawskiego, specjalizuje się w sztuce performance. Pracowała jako asystentka artystów-rezydentów w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski i w Komunie//Warszawa. Obecnie pracuje w Teatrze Studio, gdzie  rozwija swoje umiejętności producenckie.

————————–

Kuratorką programu krytyki tańca CST w roku 2019 i redaktorką tekstów jest Julia Hoczyk – teatrolożka, krytyczka i teoretyczka tańca, redaktorka. Od  2011 roku jest redaktorką portalu taniecPOLSKA.pl, prowadzonego przez Instytut Muzyki i Tańca, poświęconego informacji, promocji, dokumentacji tańca artystycznego w Polsce, a także wspierającego dyskurs krytyczny na temat tej dziedziny sztuki.

Zdjęcie w tle: Marta Ankiersztejn

————

Organizatorzy projektu CST:

Fundacja Artystyczna PERFORM

Fundacja Rozwoju Teatru ‘NOWA FALA’ / HOTELOKO movement makers

Partner projektu CST: Mazowiecki Instytut Kultury

Współpraca: Centrum w Ruchu, Fundacja Burdąg, Fundacja B’cause, Fundacja Ciało/Umysł, Fundacja Grab Art Foundation / h.art company, Fundacja Movementum/Warsaw Dance Department, Fundacja „Myśl w Ciele” / Warszawska Pracownia Kinetograficzna, Fundacja Rezonanse Kultury, Fundacja Rozwoju Tańca „Eferte” / Mufmi Teatr Tańca, Fundacja Scena Współczesna / Teatr Tańca Zawirowania, Fundacja Sztuka i Współczesność, Fundacja Sztuki Tańca, Fundacja Tradycji i Transformacji Sztuki / Teatr Tańca NTF, Fundacja UM FOUNDATION, Fundacja Wspierania Kultury Strefa ArtsInn, Stowarzyszenie „Akademia Umiejętności Społecznych”/ Teatr Limen Butoh, Stowarzyszenie i Kolektyw Artystyczny Format ZERO, Stowarzyszenie Ja Ja Ja Ne Ne Ne / TukaWach, Stowarzyszenie Strefa Otwarta / Warszawski Teatr Tańca, Stowarzyszenie Sztuka Nowa, ZASP-Stowarzyszenie Polskich Artystów Teatru, Filmu, Radia i Telewizji, Sekcja Tańca i Baletu, oraz niezależni artyści: Liwia Bargieł, Tomasz Bazan, Anna Godowska i Sławek Krawczyński, Wojciech Grudziński, Mikołaj Mikołajczyk, Ilona Trybuła.

Patronat medialny: portal taniecPOLSKA.pl, TVP Kultura, RDC, e-teatr, miesięcznik TEATR, Teatr dla Wszystkich, TANIEC, Warsawholic, Notes na 6 tygodni, Going.

Projekt współfinansuje m.st. Warszawa

Centrum Sztuki Tańca w Warszawie

Siedziba: Mazowiecki Instytut Kultury

ul. Elektoralna 12

00-139 Warszawa

Dokładny program i szczegółowe informacje na stronach:

www.centrumsztukitanca.eu

https://www.mik.waw.pl/

Facebook: www.facebook.com/cstwarszawa

Instagram: https://www.instagram.com/centrumsztukitancacst/

— — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — —

Prawa autorskie

Klauzula zgody na wykorzystanie wizerunku uczestnika imprezy organizowanej przez Centrum Sztuki Tańca w Warszawie

Każdy uczestnik biorący udział w imprezach organizowanych przez Centrum Sztuki Tańca w Warszawie / CST wyraża zgodę na rozpowszechnianie, w celach promocji CST, swojego wizerunku w filmach i zdjęciach zrealizowanych podczas wydarzeń, w których dobrowolnie uczestniczył zgodnie z art. 81 ustawy z dnia 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity Dz.U. z 2006r. nr 90,poz. 631,z późniejszymi zmianami). W przypadku braku takiej zgody uczestnik imprezy organizowanej przez CST informuję organizatora przed rozpoczęciem imprezy, w której dobrowolnie uczestniczy.