RECENZJA SPEKTAKLI PREZENTOWANYCH W RAMACH WARSAW DANCE DAYS 2018 / JUSTYNA STANISŁAWSKA

10/01/19 / Krytyka

Justyna Stanisławska / Pięta Pitagorasa, co nam się należy – czyli o czym rozmawiają młodzi artyści

Istotą filozofii pitagorejskiej nie jest ogólna, przechowywana i pielęgnowana przez naukowców wiedza, lecz samo rozważanie i badanie rzeczy i zjawisk. Nagromadzenie informacji nie prowadzi bowiem do lepszego zrozumienia świata, stanowi jedynie zbiór tego, co już powszechnie wiadomo. Wiedza jest więc jedynie jednym z etapów rozważania. Świat jest mozaiką złożoną z często różnych i niepasujących do siebie elementów. Harmonia jest tymczasowa i pozorna.

Myśl ucieleśniona Agnieszki Doberskiej jest swego rodzaju wewnętrzną podróżą do świata pojęć. Jest zbiorem elementów, z których widz może spróbować ułożyć jeden spójny obraz, chociaż nie jestem przekonana, czy warto – chodzi przecież o samo rozważanie, a nie jego wynik.

W bladoniebieskim świetle reflektorów,  pośród lekkiej mgły, pojawiają się kolejno młode kobiety i młodzi mężczyźni. Jedni snują się bez celu, inni obserwują się nawzajem; ktoś próbuje naśladować czyjeś ruchy, ktoś inny próbuje nawiązać z nim kontakt, może nawet podporządkować go sobie; badają siebie nawzajem. Tancerze łączą się w pary, grupy, a potem znów poruszają się solo. Zmieniają się układy – para, trio, znów solo – działania na zbiorach i podzbiorach, elegancja i harmonia liczb. Co jakiś czas jednak ktoś łamie schemat i jeden inny ruch wprowadza chaos. Zmiany następują coraz częściej i szybciej, delikatna muzyka zmienia się w rytmiczne techno, w zimnym białym świetle tańczy solo mężczyzna. Wbrew szybkiej elektronicznej muzyce jego ruchy są eleganckie i harmonijne, po chwili dołączają do niego inni tancerze, aby nagle ustąpić miejsca tancerkom.

Po żeńskim solo następuje duet. Potem znowu dołączają inni, podzbiory mieszają się i pozostaje tańczący tłum – zbiór pojedynczych elementów, z których każdy jest wyjątkowy. Nagle znikąd, z próżni, pojawiają się jednostki. To zwyczajni ludzie: my, z naszymi rozterkami, dylematami, pragnieniami, pytaniami. Tak zakładam – nie mogę bowiem znaleźć innego powodu, dla którego tancerze mieliby przemówić do widzów tekstami takich autorów jak: Charles Bukowski, ks. Józef Tischner, Agnieszka Osiecka czy Maria Peszek. Muzyka milknie, a poruszający się chaotycznie artyści mechanicznie wypowiadają wyrwane z kontekstu frazy. Teksty mieszają się, a cała scena trwa tak długo, że w pewnym momencie traci na znaczeniu, wywołując lekki uśmiech pod nosem. Im dłużej poruszające się na scenie postacie mówią, tym mniej je rozumiem i tym bardziej nie mogę doczekać się końca zbiorowego monologu. Na szczęście po chwili znowu rozbrzmiewa muzyka, a tancerze prezentują ciekawy układ choreograficzny.

Kompania Tańca Akademii Wychowania Fizycznego postanowiła dokonać rzeczy, moim zdaniem, niezwykle trudnej – zatańczyć traktat filozoficzny. Należy pogratulować im odwagi, ponieważ wybierając szkołę pitagorejską jako inspirację, stworzyli listę niezliczonych pytań bez odpowiedzi. Zadają je w piękny sposób, budując poruszające obrazy, poprzez ciekawą choreografię. Choć dyskurs filozoficzny potrafi rozrastać się w nieskończoność, słowo jest tu zbędne – to pięta Achillesowa tego spektaklu i na miejscu artystów zastanowiłabym się, czy nie lepiej byłoby zastąpić je obrazem lub zredukować do niezbędnego minimum, tak by cytowane fragmenty odpowiednio mocno wybrzmiały.

„Lepiej jest podróżować z kimś. Wtedy jeden mówi: chodźmy tam a drugi na to: nie, chodźmy w drugą stronę. A jak jest trzeci to chce jeszcze gdzie indziej. I w końcu nigdzie nie idą, tylko zaczynają rozmawiać. I tu jest miejsce na filozofię” – oto motto spektaklu; oto kanwa każdego z obrazów Myśli ucieleśnionej. Tak można zatańczyć filozofię. Tak można rozmawiać z widzem.

Forma choreografii–dialogu jest charakterystyczna dla prawie wszystkich spektakli stworzonych przez młodych artystów. Nie tylko studenci Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu zadają pytania. W niezwykle ciekawą rozmowę wciągają widza również studenci Wydziału Teatru Tańca w Bytomiu. Każda z prac zaprezentowanych podczas 7. Międzynarodowego Festiwalu Tańca Współczesnego Warsaw Dance Days jest autorską wypowiedzią, domagającą się rozpoczęcia wewnętrznego dyskursu przez widza.

W Spotkaniu w choreografii Agnieszki Skorut poznajemy relacje pary młodych ludzi. Osią dialogu jest tu zwykła drewniana ławka, jakich pełno w parkach, na ulicach czy w szkolnych salach do ćwiczeń. Dzięki tancerzom ten zwykły przedmiot staje się symbolem. To miejsce, w którym spotyka się drugiego człowieka, z którym można spędzić później całe życie, ale to może być także coś, o co się walczy – część własnej przestrzeni, własność, której nie chcemy z nikim dzielić. Tę sprzeczność widać w choreografii. Kobieta i mężczyzna zbliżają się do siebie i oddalają. Wydaje się, że ona go czasem kusi, aby za chwilę stać się nieprzystępną. Taniec jest żywą rozmową, a jeden ruch prowokuje następny. Akcja partnera spotyka się z natychmiastową, energiczną reakcją partnerki i odwrotnie. Tancerze są dynamiczni i zastanawiam się, na ile to, co robią na scenie jest formą rywalizacji między nimi, a na ile pięknie popisują się swoimi akrobatycznymi umiejętnościami przed widzem. A może próbują zaimponować sobie nawzajem? Przecież wiedzą, że są obserwowani. W tle, niedaleko lewej kulisy towarzyszy im cały czas trzecia postać. Nie tylko uważnie śledzi każdy ruch pary, ale też tworzy akcję. Na stojącym przed nią stole piętrzą się różne naczynia i wypełnione czymś słoiki, za pomocą których perkusistka wydobywa ciekawe dźwięki. W tle rozgrywa się więc dialog muzyki z ruchem. Perkusja jest reakcją na ruch, ale jednocześnie tancerze spontanicznie reagują na odgłos każdego z instrumentów. Taniec staje się rozmową między ludźmi, a zarazem jest rozmową jednej formy artystycznej z drugą.

Dialog jest także tematem etiudy Bo należy nam się maj w choreografii Karoliny Januszek. Ubrani na sportowo tancerze, w pustej przestrzeni, budują kolejne relacje. Mam wrażenie, że uczestniczę w otwartej dla publiczności próbie. Brak scenografii czy efektów świetlnych. Podglądam artystów podczas pracy. Oboje są skupieni na sobie. Ich ruchy świetnie współgrają z podkładem muzycznym. Partnerzy reagują na siebie spontanicznie i tworzą wspólny język artystycznej wypowiedzi. Ich koncentracja i energia są tak silne, że niemal namacalne dla widza. Tancerze ufają sobie, wzajemnie proponują nowe ruchy, czerpiąc z różnych technik tanecznych, codziennych gestów, sztuk walki i wprowadzają kolejne korekty układu choreograficznego. Nie wciągają widza w swoją rozmowę, dlatego mogę się jej jedynie przyglądać.

Jak rozebrałem tęczę, czyli sprawdzam grunt w choreografii i wykonaniu Łukasza Zgórki to kolejny projekt zakładający dialog z widzem. Młody tancerz jest na scenie sam – tylko on i przestrzeń. I widownia. Artysta mierzy się sam ze sobą. Taniec jest poszukiwaniem jakiejś nieuchwytnej prawdy o tym, czym jest ludzkie ciało i przestrzeń, która je otacza. Jakie są ich relacje? Jak wpływają na siebie wzajemnie i co z tego wynika? Jak bardzo jesteśmy zależni od tego, co jest wokół nas i w jakim stopniu możemy kształtować rzeczywistość? To bardzo osobisty występ solowy, w którym tańczący symbolicznie obnaża się fizycznie (zdejmując sweter) i psychicznie przed widzem. Wszystko tu skupia się na jednym człowieku, nawet ciepłe światło reflektora, przez co czyni całą etiudę bardziej uniwersalną, a stawiane przez artystę pytania nabierają ciężaru semantycznego. Każdy ruch jest przemyślany i jest nie tylko odzwierciedleniem świetnego warsztatu tancerza, ale i subtelną analizą jego wnętrza. Widz znajduje się więc w bardzo intymnej sytuacji, z której jedyne wyjście stanowi podjęcie artystycznego dialogu, próba odnalezienia w sobie energii do własnych wewnętrznych poszukiwań i własnych granic, które chciałoby się przekroczyć.

O to, w jaki sposób postrzegamy otaczającą nas rzeczywistość i innych ludzi, pyta w swoim spektaklu również Wojciech Marek Kozak. Multitude to przecież wielość – mnogość punktów widzenia, odniesienia, niezliczona ilość możliwych interpretacji tego wszystkiego, co dostrzegamy wokół nas. Artysta zabiera widza w niezwykle interesującą podróż po wielu światach wewnętrznych i zewnętrznych, każdy bowiem inaczej doświadcza rzeczywistości. To również dialog z widownią. Co widzisz, kiedy patrzysz na scenę? Co widzisz, gdy patrzysz na mnie? – zdaje się pytać autor spektaklu. Brak jasnych odpowiedzi, a w kolejnych odsłonach widać jedynie mnożące się możliwości. Tancerz bawi się ruchem, a ciało staje się medium, tworzywem, które co chwila ulega kolejnej transformacji – z męskiego w damskie; z ludzkiego w zwierzęce, upiorne, przypominające niezwykłe postaci z obrazów Hieronima Bosha; z lirycznego i delikatnego w obiekt pożądania; z czegoś prywatnego i intymnego w coś na pokaz, na sprzedaż. Ale to tylko interpretacja, kolejna etykietka, którą obserwator nadaje obserwowanemu. Bez niej pozostaje nagie ludzkie ciało i przestrzeń. Być może dlatego właśnie artysta zdecydował się na odważny krok i ostatnią część spektaklu zatańczył nago, w przytłumionym ciepłym świetle reflektora. To bardzo intymny i piękny choreograficznie fragment przedstawienia, pozwalający na zatrzymanie gonitwy myśli, wyciszenie się i skupienie na harmonii ruchu i pracy mięśni, bez mnożenia nowych, niepotrzebnych interpretacji.

Pięć spektakli, pięć artystycznych wypowiedzi młodego pokolenia polskich tancerzy. To zaproszenie do rozważań i rozmowy o nas samych. Możemy spróbować analizować otaczający nas świat jak greccy filozofowie, nazywać go kawałek po kawałku albo chłonąć go całym sobą – na końcu i tak zostaniemy nadzy, sami ze sobą, prawdziwi. Ważne, by podjąć dyskusję.

Spektakle prezentowane 10.12.2018 r. w ramach 7. edycji Międzynarodowego Festiwalu Tańca Współczesnego Warsaw Dance Days w tymczasowej siedzibie Centrum Sztuki Tańca w Warszawie w Domu Kultury KADR (sala Broadway).

Organizatorzy 7. edycji Międzynarodowego Festiwalu Tańca Współczesnego Warsaw Dance Days: Mazowiecki Instytut Kultury, Stowarzyszenie Strefa Otwarta

Partnerzy 7. edycji Międzynarodowego Festiwalu Tańca Współczesnego Warsaw Dance Days: Centrum Sztuki Tańca w Warszawie, Fundacja Scena Współczesna

MYŚL UCIELEŚNIONA

Kompania Tańca AWF w Poznaniu

Choreografia: Agnieszka Doberska i zespół

Wykonanie: Weronika Skórzewska, Katarzyna Leszek, Joanna Kukiełka, Marta Szostecka, Aleksandra Piasta, Nikolina Wrona, Filip Hylewicz, Damian Drozd, Patryk Gorzkiewicz, Bartek Dopytalski, Wojciech Furman, Oliwia Lech

Muzyka: Collage

Tekst: Rupi Kaur,  Charles Bukowski, ks. Józef  Tischner, Maria Peszek, John Boyne, Agnieszka Osiecka, Mary Oliver

Realizacja świateł: Miłosz Tulewicz

Produkcja: Akademia Wychowania Fizycznego w Poznaniu

 SPOTKANIE

Choreografia: Agnieszka Skorut

Występują: Agnieszka Kramarz, Sebastian Wiertelak i Julia Lewandowska

Produkcja: Akademia Sztuk Teatralnych w Krakowie, Wydział Teatru Tańca w Bytomiu

 BO NALEŻY NAM SIĘ MAJ

Choreografia: Karolina Januszek

Wykonawcy: Sebastian Wylot i Karolina Januszek

Produkcja: Akademia Sztuk Teatralnych w Krakowie, Wydział Teatru Tańca w Bytomiu

JAK ROZEBRAŁEM TĘCZĘ, CZYLI SPRAWDZAM GRUNT

Choreografia i wykonanie: Łukasz Zgórka

Produkcja: Akademia Sztuk Teatralnych w Krakowie, Wydział Teatru Tańca w Bytomiu

MULTITUDE

Reżyseria, choreografia, wykonanie: Wojciech Marek Kozak
Reżyseria światła: Radosław Lis

Produkcja: Akademia Sztuk Teatralnych w Krakowie, Wydział Teatru Tańca w Bytomiu

Premiera:  Scena WTT AST w Bytomiu 16.11.2017

fot. Marta Ankiersztejn-Węgier

———————————-

Organizatorzy projektu CST: Fundacja Artystyczna PERFORM, Fundacja Rozwoju Teatru ‘NOWA FALA’ / HOTELOKO movement makers

Partner projektu 2016 i 2019: Mazowiecki Instytut Kultury

Współpraca: Centrum w Ruchu, Fundacja Burdąg, Fundacja B’cause, Fundacja Ciało/Umysł, Fundacja Ciało się, Fundacja Movementum/Warsaw Dance Department, Fundacja „Myśl w Ciele” / Warszawska Pracownia Kinetograficzna, Fundacja Rozwoju Tańca „Eferte” / Mufmi Teatr Tańca, Fundacja Scena Współczesna / Teatr Tańca Zawirowania, Fundacja Sztuka i Współczesność, Fundacja Sztuki Tańca, Fundacja Tradycji i Transformacji Sztuki / Teatr Tańca NTF, Stowarzyszenie „Akademia Umiejętności Społecznych”/ Teatr Limen Butoh, Stowarzyszenie i Kolektyw Artystyczny Format ZERO, Stowarzyszenie Ja Ja Ja Ne Ne Ne / TukaWach, Stowarzyszenie Strefa Otwarta / Warszawski Teatr Tańca, Stowarzyszenie Sztuka Nowa, ZASP-Stowarzyszenie Polskich Artystów Teatru, Filmu, Radia i Telwizji, Sekcja Tańca i Baletu

Patronat medialny: portal taniecPOLSKA.pl, TVP Kultura, RDC, e-teatr, miesięcznik TEATR, Teatr dla Wszystkich, Teatralia.com.pl, TANIEC, Warsawholic, Notes na 6 tygodni, Going.

Centrum Sztuki Tańca w Warszawie

Siedziba 2019: Mazowiecki Instytut Kultury

ul. Elektoralna 12

05-077 Warszawa

Dokładny program i szczegółowe informacje na stronach:

www.centrumsztukitanca.eu

https://www.mik.waw.pl/

Facebook: www.facebook.com/cstwarszawa

Instagram: https://www.instagram.com/centrumsztukitancacst/

Twitter: https://twitter.com/CSTwWarszawie

— — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — —

Prawa autorskie

Klauzula zgody na wykorzystanie wizerunku uczestnika imprezy organizowanej przez Centrum Sztuki Tańca w Warszawie

Każdy uczestnik biorący udział w imprezach organizowanych przez Centrum Sztuki Tańca w Warszawie / CST wyraża zgodę na rozpowszechnianie, w celach promocji CST, swojego wizerunku w filmach i zdjęciach zrealizowanych podczas wydarzeń, w których dobrowolnie uczestniczył zgodnie z art. 81 ustawy z dnia 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity Dz.U. z 2006r. nr 90,poz. 631,z późniejszymi zmianami). W przypadku braku takiej zgody uczestnik imprezy organizowanej przez CST informuję organizatora przed rozpoczęciem imprezy, w której dobrowolnie uczestniczy.