RECENZJA SPEKTAKLU „DARKLENA” / KAROLINA GRACA

19/12/19 / Krytyka, RECENZJE CST

Karolina Graca

O edukacji i tolerancji z młodzieżą

Szkoła to niewątpliwie miejsce, w którym spędzamy dużą część naszego życia. Przywołuje czas, kiedy rośniemy, dorastamy i powoli wkraczamy w dorosłość. Jest to zarazem okres pierwszych przyjaźni, miłości i kształtowania się systemu wartości, który  ukierunkuje nasze późniejsze życie. Szkoła ma przygotować młodych ludzi do wejścia w świat dorosłych, pokazać, co jest dobre, a co złe i nauczyć radzić sobie z różnymi problemami, które mogą pojawić się na naszej drodze. Czy tak właśnie robi?

Edukacja jest jednym z tematów jakie poruszyli twórcy spektaklu Darklena – Agata Życzkowska i Wojciech Grudziński. Głównym odbiorcą spektaklu ma być młodzież w wieku 10 lat i więcej, czyli grupa, której ten temat szczególnie dotyczy.

W pierwszej scenie pojawia się przed widzami chłopiec – zaproszony do współpracy 12-letni tancerz Bastian Knober-Żebrowski. Jest ubrany na sportowo, ma przy sobie plecak, porusza się w rytm muzyki. Przy użyciu lalki Barbie, którą trzyma w ręce, zaczyna imitować ruch mycia zębów. To znak, że właśnie przygotowuje się do wyjścia z domu. W dalszej części tej sceny zaczyna bawić się piłką wyciągniętą z plecaka, zakłada czapkę z daszkiem, staje na rękach, piję wodę z bidonu. W końcu siada na ziemi i wyciąga zeszyt – podstawowy przedmiot, którego na co dzień używa każdy uczeń. Z otwartym na kolanach zeszytem chłopiec zaczyna wymieniać swoje aktywności, jakby czytał zapiski ze swojego pamiętnika. Dowiadujemy się, że lubi tańczyć, podróżować, lubi gry komputerowe i piłkę ręczną. Lubi kuchnię azjatycką, wąchać farbę drukarską, lubi poznawać. Później wymienia rzeczy, których się boi, są to np.: choroba, ciemność, złamanie ręki, śmierć. W tym momencie widz może wśród nich odnaleźć coś, z czym się identyfikuje albo czym różni się od młodego aktora. Są to przecież sytuacje, które zna każdy z nas.

W trakcie czytania na scenie pojawiają się dwie kobiety. Jedna z nich, Życzkowska, zakłada mikroport i przejmuje dowodzenie. Aktorka podchodzi do widowni i zadaje pytanie: „Czym jest Darklena? Czym może być Darklena?”. Z mikrofonem podchodzi do kilku młodych widzów, którzy niechętnie odpowiadają na te pytania. Zazwyczaj słyszymy odpowiedź „Nie wiem, nie mam pojęcia”. Wreszcie ze strony młodego aktora, który na chwilę zajął miejsce na widowni, pada odpowiedź, że tytułowa Darklena jest wyobraźnią. W tym momencie demiurżka zamieszania zaczyna zapraszać na scenę widzów, podając określoną cechę, którą dana osoba musi spełniać. Na scenie pojawiają się więc dziewczyna z długimi blond włosami, chłopiec w okularach, z aparatem na zębach, dziewczyna, która nie lubi tańczyć, a także wychowawczyni – z racji tego, że jest starsza. Wszyscy stoją w jednym rzędzie, a pozostali widzowie  mogą się im przyjrzeć. Każdy z nich jest inny, a wspólnie  tworzą Darklenę. Wraz z ich obecnością zasygnalizowany zostaje kolejny temat spektaklu – tolerancja. Podczas zapraszania widzów na scenę wymienionych zostaje wiele różnych cech wyglądu czy osobowości, które nas od siebie różnią, a jednak każdy z nas ma takie samo prawo do bycia na scenie, ale również do istnienia w ogóle, także w przestrzeni publicznej – w szkole, na podwórku. Choć każdy z nas jest inny, nikt nie jest lepszy ani gorszy. Problematyka tolerancji jest bardzo aktualna, a jednak zbyt rzadko poruszana  z młodymi ludźmi. Dzisiaj młodzież  w dużej mierze poznaje rzeczywistość poprzez różnego rodzaju media, które nas otaczają i kreują jej uproszczony, czarno-biały obraz. Pomijają tym samym fakt, że między czarnym a białym jest jeszcze cała paleta kolorów, z których składa się nasz świat, a  każdy z nich ma takie samo prawo bytu.

Zabieg zapraszania widzów na scenę wywołuje wśród nich ożywienie. Spektakl zamienia się w grę, zabawę. Dzieci i młodzież szybko się nudzą, kiedy każe im się siedzieć w miejscu i słuchać. Jednak w momencie, kiedy na scenie pojawia się koleżanka lub samemu można się tam znaleźć, zmienia się uważność i percepcja. Widz musi być gotowy na to, że zaraz może zostać wywołany na scenę lub poproszony „do odpowiedzi”. Kiedy pojawia się muzyka i wszyscy zaczynają razem tańczyć, wśród młodych odbiorców pojawia się rozbawienie i radość. Zacierając hierarchię widz – aktor, twórcy jeszcze bardziej podkreślają, że każdy może stanąć po jednej i po drugiej stronie.

Po krótkiej zabawie dzieci wracają na swoje miejsca, a akcja spektaklu przenosi nas w inne miejsce – do domu, gdzie mama przypomina synowi o jego obowiązkach. Możemy usłyszeć codzienne musztrowanie: „Bastian odrób lekcje, Bastian, uspokój się, co ty robisz, przestań, zjedz kanapkę”. Dalej Życzkowska – mama, krzyczy do córki – dorosłej aktorki Joanny Chitruszko „Asia, zrób zakupy, Asia co ty robisz, uspokój się, wyrzuć śmieci, zjedz zupę”. Słyszymy polecenia, które jak kalka odbijają się w każdym domu. Wyuczone postawy, których powinniśmy pilnować, obowiązki, których mamy przestrzegać, zadania, które musimy wykonać,  zna każdy z nas. A tymczasem w głowie dziecka – zabawa. Jednak dziś młodzi często są mocno obciążeni obowiązkami i często nie mają czasu na beztroskie spędzanie czasu.

Dlatego poważną scenę przerywa wesoła muzyka, a Knober i Chitruszko przygotowują „mały quiz” dla widowni. Rozkładają patchworkową płachtę i pytają o znaczenia napisów na poszczególnych kolorowych polach. „Say what you want”, „Shine like a star” „Kiss”, „Look around”, „Nobody is perfect i’m nobody” – te i inne hasła młodzi widzowie z łatwością odczytują. Są to hasła, które notorycznie wykorzystuje popkultura. Pojawiają się w social-mediach, na ubraniach, plakatach czy na street-artowych grafikach, dlatego młodzi nie mają problemu z ich tłumaczeniem. W tym samym czasie, w tle, na białym ekranie, zaczynają wyświetlać się inne hasła poprzedzone hasztagami. Życzkowska odczytuje je nagłos, a wśród nich pojawia się np.: czujesz się silna, bo jesteś prawdziwa; uważasz, że w życiu najważniejsze jest szczęście;  chcesz powiedzieć, że każdy ma w sobie piękno; namawiasz do zdrowego odżywiania się. Hasztagi mają ułatwić nam kontakt ze światem, któremu oczywiście chcemy pokazać się z jak najlepszej strony. Dlatego niejednokrotnie zdjęcia, które udostępniamy na naszych profilach społecznościowych i opisy stworzone z hasztagów służą kreowaniu siebie i swojego życia, które na zdjęciach jest piękniejsze niż w rzeczywistości. Rzadko mówi się publicznie o tym co nas boli, jakie mamy problemy, z czym sobie nie radzimy. Pokazujemy natomiast zdrowe diety, piękne poranki i pełną blasku twarz, dekorując to wszystko znanymi hasztagami. Młodzi, widząc to, wychodzą z założenia, że tak właśnie powinno się robić, że powinniśmy być zawsze uśmiechnięci, zdrowi i piękni, a pomijać to, z czym sobie nie radzimy.

Napisy znikają, a z głośników rozlega się radiowy hit grupy Queen I want to break free. Bastian daje popis swoich umiejętności tanecznych, po czym schodzi na widownię. Na ekranie z tyłu sceny ponownie pojawia się projekcja – tym razem jest to widok gry komputerowej. Na scenie aktorki poruszają się w podobny sposób jak postaci w grze i wykonują synchroniczne ruchy, stając się jej istniejącymi w realu bohaterami.

„Darklena jest wszędzie tam, gdzie pomyślisz” mówi w pewnym momencie Życzkowska. Aktorki przestają walczyć i klękają naprzeciw siebie na środku sceny. Chitruszko mówi przez megafon kwestie dotyczące Życzkowskiej, a ta je potwierdza. Jest to dosyć intymna scena. Dowiadujemy się na przykład, że blizna na twarzy to ślad upadku z dzieciństwa, kolorowe paznokcie są wyrazem upodobania do tęczy, a łza w oku świadczy o ciężkim dniu.

Następuje kolejny zwrot akcji. Trójka aktorów w zielonym świetle wykonuje dynamiczne, powtarzające się ruchy. Chitruszko skacze i biega tam i z powrotem, Knober porusza się w stylistyce tańca towarzyskiego, Życzkowska animuje dużą piłkę. Po tym sceniczna narracja zwalnia, a aktorzy zaczynają masować sobie nawzajem poszczególne części ciała. Czuć, że zbliżamy się do końca.

Autorzy spektaklu zachęcają, aby każdy z widzów na swój własny sposób odpowiedział sobie, czym jest Darklena. Wydaje mi się, że Darklena może być ukryta gdzieś w środku nas i skrywać to czego się boimy, naszą ciemną stronę (dark side). Jest czymś, z czym nie chcemy wychodzić na światło dzienne, pokazywać publicznie, także w Internecie. Bo przecież niechętnie czytamy o czyimś złym dniu czy problemach, z jakimi się boryka. Chętniej oglądamy to, co ładne i przyjemne. Może Darklena ma w sobie również to wszystko, co lubimy i o czym marzymy, nasze wyobrażenia o życiu idealnym. Darklena jest wyobraźnią i pojawia się tam, gdzie o niej pomyślisz. Jest w naszej głowie, jest naszym wyobrażeniem o nas samych.

Aktorce i reżyserce Agacie Życzkowskiej oraz choreografowi Wojciechowi Grudzińskiemu udało się stworzyć ruchowo-słowny kolaż, który przyciąga młodych widzów. Spektakl jest formą gry. Dzięki możliwości aktywnego uczestnictwa, młody widz wydaje się bardziej otwarty na to, co widzi. Zostaje w pewien sposób zmuszony do poruszenia swojej wyobraźni, przez co staje się bardziej skupiony na tym, co dzieje się i co może wydarzyć się za chwilę na scenie.

Twórcy Darkleny, poprzez zabawę i sztukę poruszyli temat tolerancji i edukacji. Według Życzkowskiej są to zagadnienia, o których powinno się z młodzieżą rozmawiać. Zaproszenie młodego aktora-tancerza Bastiana Knober-Żebrowskiego sprawiło, że spektakl nabrał autentyczności. Nie zobaczyliśmy bowiem na scenie wyłącznie dorosłych aktorów, którzy próbują przemawiać „do rozsądku” młodym ludziom, lecz poznaliśmy historię młodego człowieka, którego te sprawy bezpośrednio dotyczą.

Na końcu Życzkowska zadaje ostatnie pytanie: „Czym jest szkoła? Czym powinna być szkoła?”. Po raz kolejny uczniowie nie potrafią na nie odpowiedzieć. Czy szkoła, w której przez kilkanaście lat przebywamy przez kilka godzin dziennie faktycznie uczy nas życia, czy rozmawia o tolerancji, pomaga się rozwijać i odkrywać siebie, czy nas wspiera? Ta kwestia pozostaje nierozstrzygnięta, ponieważ niespodziewanie gasną światła i spektakl kończy się, zostawiając nas z tymi pytaniami.

 

„Darklena”

Koncepcja / dramaturgia / reżyseria: Agata Życzkowska

Choreografia: Wojciech Grudziński

Projekcje wideo: Maciej Bychowski

Wykonanie: Joanna Chitruszko, Bastian Knober-Żebrowski, Agata Życzkowska

Koprodukcja: Fundacja Rozwoju Teatru ‘NOWA FALA’ / HOTELOKO movement makers / Prom Kultury Saska Kępa / Centrum Sztuki Tańca w Warszawie

Patronat medialny: portal taniecPOLSKA.pl, TVP Kultura, RDC, e-teatr, miesięcznik TEATR, Teatr dla Wszystkich, TANIEC, Warsawholic, Notes na 6 tygodni, Going.

Partnerzy: Mazowiecki Instytut Kultury / Prom Kultury Saska Kępa

Premiera: 4.06.2018 / Centrum Sztuki Tańca w Warszawie

Projekt współfinansuje m. st. Warszawa

Zdjęcie w tle: Marta Ankiersztejn

Karolina Graca studiuje kulturoznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim, pracuje i tańczy w Krakowskim Centrum Choreograficznym. Przygodę z ruchem zaczynała na deskach teatralnych, jej pierwszą taneczną miłością była Pina Bausch i jej Tanztheater. Interesuje ją organiczność w ruchu oraz przepływ energii przez ciało i jej wymiana między tancerzami na scenie a widzami.

————————–

Kuratorką programu krytyki tańca CST w roku 2019 i redaktorką tekstów jest Julia Hoczyk – teatrolożka, krytyczka i teoretyczka tańca, redaktorka. Od  2011 roku jest redaktorką portalu taniecPOLSKA.pl, prowadzonego przez Instytut Muzyki i Tańca, poświęconego informacji, promocji, dokumentacji tańca artystycznego w Polsce, a także wspierającego dyskurs krytyczny na temat tej dziedziny sztuki.

————

Organizatorzy projektu CST:

Fundacja Artystyczna PERFORM

Fundacja Rozwoju Teatru ‘NOWA FALA’ / HOTELOKO movement makers

Partner projektu CST: Mazowiecki Instytut Kultury

Współpraca: Centrum w Ruchu, Fundacja Burdąg, Fundacja B’cause, Fundacja Ciało/Umysł, Fundacja Grab Art Foundation / h.art company, Fundacja Movementum/Warsaw Dance Department, Fundacja „Myśl w Ciele” / Warszawska Pracownia Kinetograficzna, Fundacja Rezonanse Kultury, Fundacja Rozwoju Tańca „Eferte” / Mufmi Teatr Tańca, Fundacja Scena Współczesna / Teatr Tańca Zawirowania, Fundacja Sztuka i Współczesność, Fundacja Sztuki Tańca, Fundacja Tradycji i Transformacji Sztuki / Teatr Tańca NTF, Fundacja UM FOUNDATION, Fundacja Wspierania Kultury Strefa ArtsInn, Stowarzyszenie „Akademia Umiejętności Społecznych”/ Teatr Limen Butoh, Stowarzyszenie i Kolektyw Artystyczny Format ZERO, Stowarzyszenie Ja Ja Ja Ne Ne Ne / TukaWach, Stowarzyszenie Strefa Otwarta / Warszawski Teatr Tańca, Stowarzyszenie Sztuka Nowa, ZASP-Stowarzyszenie Polskich Artystów Teatru, Filmu, Radia i Telewizji, Sekcja Tańca i Baletu, oraz niezależni artyści: Liwia Bargieł, Tomasz Bazan, Anna Godowska i Sławek Krawczyński, Wojciech Grudziński, Mikołaj Mikołajczyk, Ilona Trybuła.

Patronat medialny: portal taniecPOLSKA.pl, TVP Kultura, RDC, e-teatr, miesięcznik TEATR, Teatr dla Wszystkich, TANIEC, Warsawholic, Notes na 6 tygodni, Going.

Projekt współfinansuje m.st. Warszawa

Centrum Sztuki Tańca w Warszawie

Siedziba: Mazowiecki Instytut Kultury

ul. Elektoralna 12

00-139 Warszawa

Dokładny program i szczegółowe informacje na stronach:

www.centrumsztukitanca.eu

https://www.mik.waw.pl/

Facebook: www.facebook.com/cstwarszawa

Instagram: https://www.instagram.com/centrumsztukitancacst/

— — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — —

Prawa autorskie

Klauzula zgody na wykorzystanie wizerunku uczestnika imprezy organizowanej przez Centrum Sztuki Tańca w Warszawie

Każdy uczestnik biorący udział w imprezach organizowanych przez Centrum Sztuki Tańca w Warszawie / CST wyraża zgodę na rozpowszechnianie, w celach promocji CST, swojego wizerunku w filmach i zdjęciach zrealizowanych podczas wydarzeń, w których dobrowolnie uczestniczył zgodnie z art. 81 ustawy z dnia 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity Dz.U. z 2006r. nr 90,poz. 631,z późniejszymi zmianami). W przypadku braku takiej zgody uczestnik imprezy organizowanej przez CST informuję organizatora przed rozpoczęciem imprezy, w której dobrowolnie uczestniczy.