RECENZJA SPEKTAKLU „PO GODZINACH” PREZENTOWANEGO W RAMACH XV MIĘDZYNARODOWEGO FESTIWALU TEATRÓW TAŃCA ZAWIROWANIA / MAŁGORZATA KOWALCZYK

23/06/19 / RECENZJE

XV MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL TEATRÓW TAŃCA ZAWIROWANIA

MAŁGORZATA KOWALCZYK

PO TRUPACH DO CELU – CZY WARTO?

 

Ambicje, brak poczucia bezpieczeństwa, zazdrość, prześciganie się, namiętnośćpołączona z walką o dominację …W tych kilku słowach można zamknąć znany nie jednemu i nie jednej z nas korpoświat, który został zaprezentowany w przedstawieniuPo godzinach. Otwiera ono drugą, czerwcową edycję XV Międzynarodowego Festiwalu Tańca Zawirowania. Spektakl ma wymiarponadczasowy i uniwersalny,swoją premierę odbył 10 lat temu, kiedy to na polskim rynku zaczął rozwijać się kapitalizm.

 

Przez pierwszą część spektaklu tancerze na zmianę prezentują się solo lub w damsko-męskich  duetach. Scenografia ogranicza się jedynie do czterech czarno-zielonych krzeseł biurowych na kółkach, które są wykorzystywane we fragmentach choreografii. Performerzy wykonują dynamiczne, ustrukturalizowane ruchy. Po upływie kilku chwil na scenie zaczyna się walka dwóch mężczyzn o uwagę tancerki. Kiedy scenie zostaje jeden z nich,następuje seria wspólnego tańca. W ich ruchach odbija się sensualność, delikatność i bliskość, które zostają podkreślone przez czerwone światło. W dotyku można wyczuć także niepewność i wątpliwościjakie niesie ze sobą wchodzenie w zażyłość czy romans. Do duetu dołącza drugi tancerz i rozpoczyna się rodzaj starcia.Przemocowa, gwałtowna seria ruchów, naznaczona brutalnością skierowaną jest  teraz w kierunku kobiety. Po niej wyczerpana tancerka z poczuciem wykorzystania  zostaje sama na scenie. Leżąc próbuje zebrać w sobie siłę, kiedy to dołącza  do niej druga kobieta, przynosząc  jej wsparcie swoimi działaniami. Zauważamy dużą płynność ruchów, oddawanie ciężaru pomiędzy performerkami.Na scenie możemy zaobserwować przeformowywanie się z duetów do synchronicznych,wspólnych ruchów każdego z tancerzy. Po przez turlanie, odpychania i liczne przewroty aktorzy nadają tempa zmieniającemu się pomiędzy nimi kontaktu. Towarzyszy im zmieniająca się, odbijająca w przestrzeni, rytmiczna muzyka. Jest to rodzaj  pośredniego przetłumaczenia szybkich zmian jakie dokonują się pomiędzy osobami w korporacjach, od zdecydowanego chłodu po skrywane romanse. Performerzy wykorzystując contactimprovisation, wchodząc ze sobą w cielesne interakcje,podkreślają  sposoby zdobywania pozycji w firmie poprzez „znajomości”, nieuczciwe układy czy seks. Zwracają uwagę na problem mobbingu, wykorzystywania i znęcania się nad innymi by osiągać własne cele. Swoimi postawami w końcowej części przedstawiania podkreślają też to, że każdy tak naprawdę w świecie korporacji jest sam i podobnie pojedynczo schodzą ze sceny.

 

Przestawienie Po godzinach mimo swoich lat, staje się coraz bardziej aktualne dziś niż kiedykolwiek wcześniej. Budzi naszą świadomość i zmusza do zadania sobie kilku  pytań. Czy w tym dążeniu do celu nie zatracamy siebie? I jak daleko możemy się posunąć by sobą pozostać?Czy dajemy sobie przestrzeń na współpracę, czy może działamy w pojedynkę, tylko ku stworzeniu własnego dobra. I wreszcie kwestia tego czy w ogóle warto,  czy pozycja w korpo to stawka zasługująca na sprzedanie siebie i swoich wartości.

 

Teatr Tańca Zawirowania

Po godzinach

choreografia: zbiorowa

obsada: Klaudia Buda, Jacek Foltyn, Aleksandra Krajewska, Przemysław Stokowiec

 

Zdjęcie w tle:  Janusz Yassiek Matuszewski/culture.pl