RECENZJA SPEKTAKLU „TU MIA (YOU MINE)” PREZENTOWANEGO W RAMACH XV MIĘDZYNARODOWEGO FESTIWALU TEATRÓW TAŃCA ZAWIROWANIA / KAROL ADAMOWICZ

23/06/19 / RECENZJE

XV MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL TEATRÓW TAŃCA ZAWIROWANIA

KAROL ADAMOWICZ

GENDER TROUBLE

 

TU MIA (YouMine), duet włoskiej grupy Atacama, tematyzuje relację między kobietą a mężczyzną oraz ciągłą próbę upozycjonowania się wobec siebie nawzajem w tej relacji – z całym bagażem przemocy, rywalizacji i uległości, który temu towarzyszy.

 

Pierwszym, co wyłania się ze sceny, jest obrys ciała na podłodze – jak po zabójstwie. Tancerka, Patricia Cavola, porusza się w nim w pozycji leżącej, próbując się jakby wydostać, wyrwać poza obręb konturu ciała. Powoli wstaje, ale jest to wstawanie rozbite na ciąg wielu ruchów, i kiedy już zaczyna opuszczać granice, kładzie się w nich z powrotem. Nie ma też w zasadzie momentu czy ułożenia, w którym nie przecinałaby swoim ciałem tego obrysu. Ta scena niejako charakteryzuje figurę kobiety w tym spektaklu. Jest zamknięta w ograniczającej przestrzeni, z której nie może się wydostać, ale której też nie może się w pełni podporządkować. Tak jak kobiety w społeczeństwie, ich ciała i praktyki, są obwarowane jakimś korpusem martwych zasad i oczekiwań, tak ciało tancerki i jego ekspresja są warunkowane przez wizję zwłok.

 

Później zaczynają się działania duetowe – synchroniczne i konfrontacyjne na przemian. Prowadzi je tancerz, Ivan Truol. Często agresywnie i władczo, a czasem mechanicznie, z obojętnością na partnerkę. Cavola próbuje momentami przejąć inicjatywę, ale za każdym razem nieskutecznie. Przyjmuje postawę pewnej wrażliwości i wyczekiwania wobec partnera. Jej pozycja polega raczej na gotowości do przyjęcia tanecznej propozycji, niż na możliwości jej artykulacji. W kilku symultanicznych sekwencjach można odnieść wrażenie, że tancerka wymaga więcej atencji ze strony partnera, tak jakby to miało jej zrekompensować ograniczoną sprawczość.

 

Jeśli chodzi o męską figurę konstruowaną na scenie to nie jest to postać mocarnego Maciste. Podział na płcie nie biegnie tu wzdłuż prostej linii siła-słabość czy uległość-dominacja. Cavola jest emocjonalna, Troul z kolei tworzy postać zimnego dekadenta, wątłego, ale władczego introwertyka. W jednej ze scen ujawnia on nadwyżkę wdrukowanej w męskie ciało przemocy. Gdy jest sam na scenie, wprawia swoje cienkie ręce w ruch tak, że uderzają o jego tułów i głowę jak pejcze. Ten intymny akt samobiczowania jest wyrazem frustracji, formą represji wobec ciała, które nie spełnia macistowskiego standardu.

 

Zarówno kobieta jak i mężczyzna są poddani jakimś opresyjnym normom. Jednak podczas gdy postać Cavoli próbuje je przekroczyć, Troul dyscyplinuje siebie i coraz bardziej je internalizuje. Relacja w duecie to heglowska dialektyka pana i niewolnika: niewolnik wielokrotnie przekracza dedykowany mu kształt, przeobraża się, by zrzucić okowy. Z kolei pan znajdując w pozycji przywileju jest nieświadomy i pozbawiony rewolucyjnego potencjału, przez co bunt i niezgodę na ograniczenia obraca w autoagresję. A jednocześnie te dwie figury potrzebują siebie nawzajem w tańcu, w kontaktowych elementach choreografii obok rywalizacji, dominacji i uległości pojawia się też czułość czy zaufanie, a także potrzeba wzajemności mimo odmiennych wrażliwości czy motywacji.

 

TU MIA (YouMine)nie jest opowieścią o konkretnej parze ani opowieścią w ogóle. To zbiór tanecznych refleksji nad kondycją kobiety i mężczyzny w relacji erotycznej, która, mimo że jest kulturowo szeroko opisana i skodyfikowana, nastręcza trudności. Gdzie jest granica drugiej osoby? Jak daleko jako partner chcę (a jak daleko mogę) się posunąć i czego oczekuję? Spektakl pracuje na tych pytaniach, co wydaje się istotne w kontekście Włoch, kraju Silvio Berlusconiego, gdzie niemal codziennie media donoszą o morderstwie kobiety.  Z drugiej strony „TU MIA (YouMine)”daleko do publicystyki, czy jakiejś afektalnej dosłowności. Spektakl grupy Atacama jest utrzymany w atmosferze intymności i liryzmu. Twarze tancerzy nie wyrażają emocji, są niejako wyłączone z choreografii, co sprawia, że momentami jest transowa.

 

Można by też, powołując się na całe tomy queerowej krytyki, zarzucić twórcom esencjalizowanie płci, jednak spektakl nigdzie nie wskazuje na jakąś obiektywną istotę tożsamości płciowych, a przedstawia ich funkcjonowanie. I choć sam podział na to co męskie i kobiece może być w tańcu irytujący, to należy pamiętać, że performans płci ma jednak swoje fizyczne umocowanie. Nie było też w zasadzie znaczących różnic w jakości ruchu tancerzy, przynajmniej nie ze względu na ich płeć. Patricia Cavola i Ivan Troul zamiast prostego obrazowania, postawili nacisk na subtelność i oniryzm.

 

CompagniaAtacama

TU MIA (YouMine)

pomysł, Choreografia, Reżyseria: PatriziaCavola, Ivan Truol

występują: PatriziaCavola, Ivan Truol

muzyka oryginalna: Epsilon Indi

tenor: Roberto Manuel Zangari

kostiumy: Medea Labate

oświetlenie: DanilaBlasi

produkcja: Atacama

 

Zdjęcie w tle: Bartek Zalewski