RECENZJA TRYPTYKU „fascynat odśrodkowy_dwatrzycztery” / Barbara Tuszyńska

30/09/18 / Aktualności, Krytyka

Barbara Tuszyńska / Urodzinowe w przeszłość i przyszłość podróże

Ze szczególnej, urodzinowej, okazji rozmyślamy nad tymi głębokimi i tymi banalnymi tematami. Bywa, że wpadamy w mniej lub bardziej potrzebny sentyment. Urodziny to czas podsumowań.

Jako tancerka sercem i duszą Anna Piotrowska 44. urodziny obchodziła na scenie. 24 września w Domu Kultury Kadr w Warszawie w ramach programu Centrum Sztuki Tańca odbyła się premiera tryptyku fascynat odśrodkowy_dwatrzycztery w choreografii Anny Piotrowskiej, który składał się ze spektakli  ce_real mothers, kompozycja_trzecia rzeczywistość oraz ziemia niczyja.

Wieczór należał do jubilatki. Tryptyk rozpoczął duet Anny Piotrowskiej z córką Małgorzatą. Jak głoszą materiały dotyczące wydarzenia, zaproszenie córek do współpracy było marzeniem choreografki. Siłą rzeczy dotykamy tu tematu macierzyństwa oraz pełnych emocji, niełatwych relacji dzieci z rodzicami i vice versa. Ce_real mothers paradoksalnie dzieje się w przestrzeni nie do końca realnej, raczej bliżej niedookreślonej i przez to, być może, uniwersalnej. Dwie kobiety o rozpuszczonych włosach ubrane są w czarne golfy przykryte białymi kombinezonami. Tańczą blisko siebie przy akompaniamencie rytmicznych uderzeń bębnów. Młodsza często upada. Chce, aby starsza była jej oparciem. Kobiety naprzemiennie obdarzają się ciepłymi uściskami i rywalizują ze sobą. Podczas walki ich ruchy są mechaniczne, adekwatne do elektronicznego podkładu dźwiękowego przypominającego uderzenia w stół. Oświetlające scenę światło, z początku dość delikatne i chłodne, z czasem jaśnieje i  ociepla się. Na uwagę zasługuje kompozycja przestrzenna – przemyślane zagospodarowanie całej sceny.

Łącząca kobiety głęboka więź jednocześnie je ogranicza. Stopniowo pojawiają się gesty uciszania – palec na ustach, zasłaniająca je cała dłoń czy kciuk w buzi. Starsza postać chce zatrzymać młodszą, dusi ją. Burzliwa, pełna napięć, relacja przerwana zostaje chwilą partnerskiej, pełnej okrągłych ruchów, synchronizacji. Rozlegają się głośne, głębokie kobiece krzyki. Córka może się uniezależnić. Nie chce być już marionetką – przejmuje inicjatywę. Miotane emocjami kobiety tarzają się po podłodze. Cały czas są gdzieś pomiędzy akceptacją a odrzuceniem. Dźwięk przypomina zdartą płytę. Ruch jest dynamiczny, większa część odbywa się w parterze. Przytulanie do matczynej piersi kończy się uwieszaniem na szyi. Matka podkłada córce nogi, które są jak kłody, przeszkody do pokonania. Kiedy wstaje – ciągnie córkę po podłodze. Córka zasłania więc matce usta – głos matki już się nie liczy, a jej włosy służą za lejce. I choć chwilowo to córka triumfuje, cały spektakl polega na wzajemnym przekazywaniu energii. W scenie końcowej splecione nogami tancerki stoją z ustami na oścież rozdartymi w krzyku. Trudno być razem. Nie sposób żyć bez siebie.

Druga część tryptyku, kompozycja_trzecia rzeczywistość, to trio. Taneczny duet Anny Piotrowskiej z jej artystyczną partnerką Joanną Chitruszko pojawia się na scenie wraz z akompaniującą im drugą córką Anny Piotrowskiej – Aleksandrą. Słychać cięte, buntownicze dźwięki basowej gitary. Światło ujawnia drgające na podłodze ciała. Przenosimy się w szkolne czasy – tancerki, ubrane na czarno niczym w mundurki, na głowach maja czarne berety, włosy rozpuszczone, na stopach natomiast białe skarpetki  z dość infantylną białą koronką.

Tym razem przekaz jest lżejszy, mniej dramatyczny. Sporo tu scen humorystycznych. Piotrowska korzysta z ruchu właściwego pantomimie. Kobiety trzymają się za ręce, grają w „łapki”, siłują się, przeciągają sznur, pokazują „rogi”. Biegają po scenie niczym przyjaciółki podczas przerwy, huśtają się na szkolnym boisku. Powraca motyw zasłaniania ust i oczu, choć tym razem nie jest już tak obarczony ciężarem, to raczej zabawa. Pojawia się także, podobna szkolnym przepychankom i bójkom, rywalizacja, ale i wsparcie, kiedy wstają, opierając się o siebie plecami. Tancerki chodzą tyłem. Zabierają nas w podróż do przeszłości, do krainy wspomnień o młodości i dzieciństwie.  Obserwujemy budzącą się kobiecość i przygotowania do szkolnego balu. Relacja pomiędzy postaciami nie jest już tak bliska jak w ce_real mothers. Światło padające również na ubraną w ciemny męski płaszcz Aleksandrę zaprasza ją  do tej historii, chociaż pomiędzy nią a tańczącym duetem nie ma kontaktu.

W ostatniej część tryptyku – ziemi niczyjej – na scenę wychodzą cztery osoby. W nowy świat beat boxową nutą wprowadza nas Dominik Franusik, który zręcznie zapętla dźwięki, tworząc na żywo powtarzającą się kompozycję. Przestrzeń, w którą się zagłębiamy, to być może sfera myśli i uczuć, świat  wewnętrzny. A może jesteśmy na innej planecie? Ziemia, ale jednak niczyja. Anna Piotrowska wraz z Kamilem Bończykiem i Alexeyem Torgunakovem, trzy ubrane w czarne długie spodnie, golfy i kamizelki postacie, czołgają się pod wielką kolorową kołdrą pokrywającą całą scenę. Rytmiczne poruszanie kołdry wprawia ją w ruch morskich fal. Rozpoczyna się sennie, z dystansem, jakby postacie powoli przebudzały się z jakiegoś letargu. Ospałość i rutyna. Rozproszenie.

Tancerze, dosłownie i w przenośni, są w tej części najbardziej od siebie oddaleni. Pojawiające się w miarę rozwoju akcji momenty, w których się do siebie zbliżają, są przez to bardzo intensywne. Światło przybiera żywe kolory. Niebieską barwę nieba, o którym mówi jedna z postaci przez mikrofon, oraz intymnego fioletu i jasnej zieleni. Spektakl obfituje w ruch, choć w zdecydowanej większości mniej „taneczny” niż w poprzednich częściach. Ważniejszy od kontaktu pomiędzy tancerzami jest kontakt z rekwizytem. Do jakiej refleksji ma skłaniać wielka kołdra? Co kryjemy pod powierzchnią pozorów? Piotrowska wprost odwołuje się do sfery seksualnej krzycząc po niemiecku śpij ze mną. Pojawia się także scena pocałunków. Na chwilę przenieśliśmy się do świata instynktów, głośnym echem przemawia freudowskie ID. Stroboskopowe, zimne, białe światło wprowadza postacie w rodzaj transu.

Trzyczęściowa opowieść Piotrowskiej obfituje w zdarzenia i znaczenia tak bardzo, że momentami widz może poczuć się przytłoczony. Dzieje się tu dosłownie wszystko, trudno było mi odnaleźć jakąś strukturę. Jest to raczej zestawienie autorskich wypowiedzi, impresji na różne tematy. Choć może właśnie o to chodzi, żeby publiczność czuła się w prezentowanym świecie zagubiona? Choreografka i tancerka podchodzi do swojej pracy głęboko emocjonalnie, co dodaje dużej wiarygodności oglądanym scenom.

Zaproszeni przez Annę Piotrowską do współpracy artyści są jej bliscy. Z Joanną Chitruszko pracowała przy spektaklach zmiana(AA) POGODY czy PRZY PRZY hedonistyczna uprzykrzona historia przyjemności. Z Kamilem Bończykiem, Alexeyem Torgunakovem i Dominikiem Franusikiem realizowała OR ID [ORganic IDentity]. Wieczór prowadzony był przez teatralno-serialowego aktora Łukasza Pawłowskiego, z którym Piotrowska przygotowała nagradzany monodram pt. toniejestpostawartystyczna. Pawłowski posłużył się konwencją, która miała być spontaniczna i żartobliwa, w klimacie towarzyskiego spotkania, aczkolwiek wprowadzała niestety dodatkowy chaos. Wyszło dość biesiadnie. Uwagę natomiast przyciągają towarzyszące choreografce córki Małgorzata i Aleksandra, co z pewnością stanowi wartość dodaną. Zapowiadają się obiecująco i ciekawie.

 

tryptyk „fascynat odśrodkowy_dwatrzycztery”:

koncepcja i choreografia: Anna Piotrowska

scenografia: Adam Królikowski

„ce_real mothers”

występują: Anna Piotrowska / Małgorzata Piotrowska

„kompozycja_trzecia rzeczywistość”

występują: Joanna Chitruszko / Anna Piotrowska / Aleksandra Piotrowska

„ziemia niczyja”

występują: Anna Piotrowska / Kamil Bończyk / Alexey Torgunakov / Dominik „Domix” Franusik

Tryptyk spektaklowy prezentowany 24.09.2018 w ramach programu Centrum Sztuki Tańca w Warszawie 2017-2019 w Domu Kultury Kadr.

Zdj. w tle Marta Ankiersztejn

———————————-

Organizatorzy: Fundacja Artystyczna PERFORM, Fundacja Rozwoju Teatru ‘NOWA FALA’ / HOTELOKO movement makers

Partner projektu: Dom Kultury Kadr

Współpraca: Centrum w Ruchu, Fundacja Burdąg, Fundacja B’cause, Fundacja Ciało/Umysł, Fundacja Ciało się, Fundacja Movementum/Warsaw Dance Department, Fundacja „Myśl w Ciele” / Warszawska Pracownia Kinetograficzna, Fundacja Rozwoju Tańca „Eferte” / Mufmi Teatr Tańca, Fundacja Scena Współczesna / Teatr Tańca Zawirowania, Fundacja Sztuka i Współczesność, Fundacja Sztuki Tańca, Fundacja Tradycji i Transformacji Sztuki / Teatr Tańca NTF, Stowarzyszenie „Akademia Umiejętności Społecznych”/ Teatr Limen Butoh, Stowarzyszenie i Kolektyw Artystyczny Format ZERO, Stowarzyszenie Ja Ja Ja Ne Ne Ne / TukaWach, Stowarzyszenie Strefa Otwarta / Warszawski Teatr Tańca, Stowarzyszenie Sztuka Nowa

Patronat medialny: portal taniecPOLSKA.pl, TVP Kultura, e-teatr, teatr dla was.pl, miesięcznik TEATR, RDC, Warsawholic, Going., TANIEC

Centrum Sztuki Tańca w Warszawie

Siedziba 2017-2019: Dom Kultury Kadr
ul. Przemysława Gintrowskiego 32
02-697 Warszawa

 

Dokładny program i szczegółowe informacje na stronach:

www.centrumsztukitanca.eu

http://www.dkkadr.waw.pl/k/repertuar/

 

Facebook: www.facebook.com/cstwarszawa

Instagram: https://www.instagram.com/centrumsztukitancacst/

Twitter: https://twitter.com/CSTwWarszawie

— — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — —

Prawa autorskie

Klauzula zgody na wykorzystanie wizerunku uczestnika imprezy organizowanej przez Centrum Sztuki Tańca w Warszawie

Każdy uczestnik biorący udział w imprezach organizowanych przez Centrum Sztuki Tańca w Warszawie / CST wyraża zgodę na rozpowszechnianie, w celach promocji CST, swojego wizerunku w filmach i zdjęciach zrealizowanych podczas wydarzeń, w których dobrowolnie uczestniczył zgodnie z art. 81 ustawy z dnia 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity Dz.U. z 2006r. nr 90,poz. 631,z późniejszymi zmianami). W przypadku braku takiej zgody uczestnik imprezy organizowanej przez CST informuję organizatora przed rozpoczęciem imprezy, w której dobrowolnie uczestniczy.