Recenzja ze spektaklu „Black Out” / Katarzyna Rochowicz

28/02/18 / Krytyka

Katarzyna Rochowicz / Premiera spektaklu Black Out, czyli czekając na konsekwencje

Spektakl „Black Out” w choreografii Bartosza Woszczyńskiego to pierwsza tegoroczna koprodukcja Teatru Tańca Zawirowania, Fundacji Scena Współczesna oraz Centrum Sztuki Tańca w Warszawie. Premiera ciesząca się dużym zainteresowaniem wśród widzów odbyła się 26 lutego 2018 roku w Domu Kultury Kadr, który stanowi siedzibę CST.

Woszczyński stworzył spektakl opierając się na napisanej przez siebie krótkiej fabule kryminalnej. Akcja spektaklu zaczyna się tuż po zbrodni, kiedy bohaterowie, w których wcielają się Woszczyński, Szymon Osiński oraz Artur Grabarczyk, rzucają wzajemne oskarżenia. Sytuacja postaci nie jest na początku jasno określona – nie wiadomo, czy są świadkami zbrodni, podejrzanymi w trakcie przesłuchania, czy może tuż po dokonaniu przestępstwa wspólnie ustalają wersję wydarzeń. Nie wiadomo również, czy każdy z nich przerzuca winę na pozostałych, przekonany o swojej niewinności, czy popełnili zbrodnię wspólnie i doskonale wiedząc, kto dokonał ostatecznego aktu, próbują obarczyć innych odpowiedzialnością za wcześniejsze decyzje. Spektakl jest grą pomiędzy postaciami na scenie, ale też grą z publicznością. Nie daje jednoznacznej odpowiedzi, choć na poziomie głębszej refleksji oczywistym wydaje się, że w tej historii każdy zawinił. Bo choć w świetle litery prawa człowiek może być niewinny, kiedy zgasną wszystkie światła i zostanie sam, poczucie winy i lęk przed konsekwencjami zaczynają narastać i drażnić.

Wybór wykonawców do jakże rzadko spotykanego trio męskiego wydaje się doskonały. Na scenie pojawia się trzech różnych tancerzy, wśród których nie sposób nie zauważyć indywidualnego stylu każdego z nich, choć razem świetnie współgrają. Choreografia zawiera taniec grupowy i wiele partnerowań, ale to partie solowe wykonywane przez tancerzy przykuwają uwagę, zaskakując poziomem ich indywidualizacji. Solo tańczone przez Woszczyńskiego obfituje w duże skoki, jego ruch jest obszerny, płynny, kierowany na zewnątrz, jakby chciał odrzucić i zrzucić z siebie wszelkie oskarżenia. Osiński bawi się impulsem i jego przepływem przez ciało, falując, zwalniając i przyspieszając przechodzący przez nie ruch. Różnicuje poziomy, płynnie schodząc do niskiego plié po to, żeby zaraz dynamicznie wejść w wysoki piruet. Chwilami wygląda, jakby próbował się z całej sytuacji – dosłownie – wywinąć. Grabarczyk wykonuje powtarzające się sekwencje ruchu rąk w obrębie głowy i twarzy. Jego taniec jest przejmujący, doskonale odzwierciedla wewnętrzne rozterki i dręczące postać poczucie winy, mimo że nie widzimy wirtuozerskich wariacji wykorzystujących duży, szeroki ruch. Solówki Grabarczyka są dynamiczne, oparte na ciekawej pracy rąk, na uznanie zasługują jego umiejętności z zakresu pantomimy i gry aktorskiej.

„Black Out” to spektakl podejmujący temat winy, choć patrząc szerzej, mówi o międzyludzkich różnicach w konstrukcji psychicznej i wynikających z nich decyzjach. Wina w spektaklu jest niejednoznaczna, płynna. To studium zachowań człowieka w sytuacji, kiedy zawinił i bez względu na to, jak bardzo przed tą winą chce uciec, jej świadomość nie pozwala mu na spokój. To wreszcie spektakl o tym, że nie konsekwencje prawne są najdotkliwsze, ale te, które wyciągamy w stosunku do siebie samych, kiedy zgasną światła i mamy tytułowy black out. Trzy różne kreacje tancerzy ukazują bliskie każdemu człowiekowi strategie. Pierwsza to tłumaczenie się Bartka Woszczyńskiego, który używając powtarzającej się, zapętlonej sekwencji gestów, próbował zarówno samemu sobie, jak i świadkom, wyjaśnić swój udział w wydarzeniach i zracjonalizować je. Druga, czyli skrywanie kumulujących się emocji Szymona Osińskiego, które znalazło swoje ujście w głośnym, przejmującym krzyku. I wreszcie trzecia – somatyzacja i cielesne odczuwanie napięć emocjonalnych Artura Grabarczyka, którego postać chwilami jest niesprawna, jakby w jego ciele toczył się konflikt. Jego postać samodzielnie i dobrowolnie zakłada bluzę symbolizującą winę, co w kontraście do wręcz siłowego ubrania w nią przez pozostałych tancerzy broniącego się Woszczyńskiego, podkreśla, jak osobowość człowieka może wpłynąć na jego los i ponoszone konsekwencje. W spektaklu ukazane zostały również toczone przez ludzi gry, zawieranie paktów, manipulacje, jakże zależne od psychiki osoby uwikłanej w sytuację.

Oprawa spektaklu jest skromna, a jednocześnie doskonale zrównoważona – brak rozbudowanej scenografii, na scenie pojawiają się dwa krzesła biurowe, z których korzystają tancerze, przemieszczając się po scenie.  W choreografii wykorzystane zostały także dwie latarki i bluza. Kostiumy stanowią codzienne ubrania, podkreślając powszechność prezentowanej na scenie sytuacji. Postacie są zwykłymi ludźmi, ich charakteryzacja nie wskazuje na przynależność do półświatka. Światła płynnie podążają za akcją na scenie – dopełniają ją, ale nie wychodzą na pierwszy plan. Na uwagę zasługuje warstwa dźwiękowa stworzona przez ATMO, czyli Giulio Donati oraz Simone Donati. Muzyka została napisana dla tego spektaklu, współpraca między twórcami odbywała się za pośrednictwem Internetu, coraz częściej wykorzystywanego medium w pracy twórczej. Część choreografii skomponowana została do ciszy, a następnie dostosowana do muzyki napisanej przez ATMO, inne fragmenty muzyki powstawały na podstawie przesłanych muzykom nagrań tańca. Zadziwiające wydaje się, że mimo takiego trybu pracy powstał spektakl bardzo spójny i muzyka bardzo dobrze współgra z ruchem.

Tytułowy black out zdecydowanie nie odcina energii, ani tancerzom, ani widzom. To ciekawy, przepełniony dużą ilością zróżnicowanego tańca spektakl tworzony przez świetnych technicznie tancerzy. Z pewnością będzie ciekawą propozycją dla wszystkich spragnionych na scenie tańca na wysokim poziomie. Kreacje tancerzy bardzo dobrze odzwierciedlają przyjęte przez ich postacie strategie, zmuszając widzów do refleksji i odpowiedzi na pytania: jaką strategię ja wybieram? Czy staję w swojej obronie? Czy przyjmuję na siebie winy, nawet te przeze mnie niezawinione? Czy winny jest tylko ten, który pociągnął za spust?  Czy jestem odpowiedzialny za ciąg wydarzeń prowadzący do ostatecznego rozwiązania? Spektakl nie daje na te pytania odpowiedzi. Jest skończony, jego forma jest zamknięta, ale po wyjściu z sali  pozostaje wrażenie, że temat i pytania, które postawił, pozostają bardzo otwarte i bardzo zależne od tego, kto na nie odpowiada.

 

„Black Out”

Koncepcja i choreografia: Bartek Woszczyński

Tancerze: Artur Grabarczyk, Szymon Osiński, Bartek Woszczyński

Muzyka: ATMO (Giulio Donati & Simone Donati)

Koprodukcja: Teatr Tańca Zawirowania/ Fundacja Scena Współczesna / Centrum Sztuki Tańca w Warszawie

Premiera: 26 lutego 2018, Dom Kultury Kadr w Warszawie

Spektakl  prezentowany 26.02.2018 w ramach programu Centrum Sztuki Tańca 2017-2019 w Domu Kultury KADR (sala Broadway).

fot. Marta Ankiersztejn

— — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — —

Organizatorzy: Fundacja Artystyczna PERFORM, Fundacja Rozwoju Teatru ‘NOWA FALA’ / HOTELOKO movement makers

Partner projektu: Dom Kultury Kadr

Współpraca: Centrum w Ruchu, Fundacja Burdąg, Fundacja Ciało/Umysł, Fundacja Ciało się, Fundacja Movementum/Warsaw Dance Department, Fundacja „Myśl w Ciele” / Warszawska Pracownia Kinetograficzna, Fundacja Rozwoju Tańca „Eferte” / Mufmi Teatr Tańca, Fundacja Scena Współczesna / Teatr Tańca Zawirowania, Fundacja Sztuka i Współczesność, Fundacja Sztuki Tańca, Fundacja Tradycji i Transformacji Sztuki / Teatr Tańca NTF, Stowarzyszenie „Akademia Umiejętności Społecznych”/ Teatr Limen Butoh, Stowarzyszenie i Kolektyw Artystyczny Format ZERO, Stowarzyszenie Ja Ja Ja Ne Ne Ne / TukaWach, Stowarzyszenie Strefa Otwarta / Warszawski Teatr Tańca, Stowarzyszenie Sztuka Nowa

Patronat medialny: portal taniecPOLSKA.pl, TVP Kultura, e-teatr, teatr dla was.pl, miesięcznik TEATR, RDC, Warsawholic, Going., TANIEC

Centrum Sztuki Tańca w Warszawie

Siedziba 2017-2019: Dom Kultury Kadr
Przemysława Gintrowskiego 32
02-697 Warszawa

Facebook: www.facebook.com/cstwarszawa

Instagram: https://www.instagram.com/centrumsztukitancacst/

Twitter: https://twitter.com/CSTwWarszawie