Recenzja ze spektaklu „Project Monster” / Małgorzata Kowalczyk

10/05/18 / Krytyka

Małgorzata Kowalczyk / Po co nam ciało

Czy potrzebujemy ciała? Czy przybliża nas ono, czy może oddala od drugiej osoby? Jest narzędziem w zdobywaniu bliskości czy raczej wydobywa z nas potwora? A może „potwornieje” tylko wtedy, gdy zapominamy je kochać. Nieustannie pochłonięci poszukiwaniem realizacji potrzeby bycia kochanym, zakładamy, że tylko drugi człowiek jest w stanie wypełnić tę pustkę. Tymczasem bez poczucia bliskości ze swoim własnym ciałem, bez polubienia go, nie będziemy potrafili go zapełnić drugą osobą. Spektakl Project Monster Tomasza Bazana jest swego rodzaju prowokującą dyskusją  między ciałem artysty a ciałami widzów. Tancerz swoim występem  konwersuje z publicznością, konfrontuje z nią swoje lęki i obawy.  Próbuję się z nią spotkać przy pomocy ciała jako narzędzia komunikacji.

Przez pierwszą część przedstawienia Bazan pozostaje w zwierzęcej masce. Początkowo jego ruchy są skondensowane, gęste, w pewien sposób uwięzione. Wokół panuje półmrok, światło pada na artystę głównie ze zdjęcia Ryana Goslinga, wyświetlonego na ścianie stanowiącej tło. Wraz z upływem czasu ruchy nabierają płynności. Muzyka staje się bardziej dynamiczna, a ruchy performera – ekspansywne. Zaczyna się poszukiwanie kontaktu z publicznością. Skupiając uwagę na swoim ciele, tancerz pozbywa się częściowo dolnej i górnej części kostiumu. Jego ruchy ewoluują, są bardzo chaotyczne, zamaszyste, tracą znamiona choreografii, wydają się być spontaniczną improwizacją. Seria powtarzających się ruchów wprawia w drżenie całe ciało artysty. Zaczyna się walka ciała samego ze sobą, taneczna przemoc. Jedne kończyny walczą z innymi. Ciało przestaje stanowić integralną całość. Po tym uzewnętrznieniu wewnętrznego konfliktu artysta zrzuca maskę, jednocześnie zakrywając twarz dłońmi.

Czy możemy już dostrzec jego prawdziwe oblicze? Czy może za tym kauczukowym kamuflażem kryje się więcej masek, których nie sposób się pozbyć. Postawa performera pokazuje, jak trudno pogodzić się ze stratą maski, stara się on do niej wrócić od razu po jej zrzuceniu. Uświadamiamy sobie, jak bardzo przyzwyczajeni jesteśmy do poczucia anonimowości i idącego z nim poczucia bezpieczeństwa. Tancerz podejmuje kolejną próbę kontaktu z widzami, podchodzi do poszczególnych osób, mówiąc „cześć”. Po wielu takich próbach rozpoczyna kolejną ekspresyjną część pokazu. Na scenie robi się gęsto od zamaszystych i brutalnych ruchów, którymi  Bazan „zmusza” swoje ciało do zmiany pozycji.  Żywiołowość tańca powoduje, że w powietrzu, w snopach światła, staje się zauważalny rozpryskujący pot. Zaczynamy słyszeć nagrania będące dialogiem między Tomaszem Bazanem a Pawłem Soszyńskim. Głos wydobywający się z głośników jest zarazem krytyczny i motywujący.

W trakcie występu tancerz usiłuje zaangażować w udział w spektaklu jedną z oglądających go osób, kobieta jednak wycofuje się po chwili. Pojawia się pytanie, czy jako publiczność możemy pozostać obojętni, bierni. Czy powinniśmy włączyć się w treść, którą chcemy oglądać? Przecież performer, kiedy jest sam na scenie i patrzą na niego dziesiątki par oczu musi czuć się bardzo samotny. Czy jego oczekiwania spotykają się z oczekiwaniami publiczności? Czy zostaje zaspokojona potrzeba bliskości? Bliskości z kim? Szukamy obiektu, który nam tę bliskość zapewni, zapełni pustkę. A to powinniśmy najpierw odkryć w sobie, zanim poszukamy na zewnątrz. Prościej byłoby zacząć od siebie, od miejsca, które zostało nam podarowane  i w którym dożywotnio mieszkamy – od naszego ciała. Pozostaje pytanie: po co nam ciało. A może kwestia: po co nie mieć ciała, które tyle nam ofiaruje, tyle odczuwa, jest cierpliwe, znosi nasze codzienne zabieganie i niewdzięczność. I tylko kiedy jest przez nas niekochane, staje się naszym koszmarem. Przecież to co kochane, nawet nieidealne, nigdy nie spotwornieje.

Project Monster

Taniec: Tomasz Bazan
Dramaturgia: Paweł Soszyński
Muzyka: Marcin Janus
Wideo: Marcin Kosakowski

Spektakl prezentowany 23.04.2018 w Domu Kultury KADR (sala Marzyciel) w ramach części artystycznej konferencji „Taniec w Warszawie. Społeczeństwo, edukacja, kultura” – wydarzenia z programu Centrum Sztuki Tańca w Warszawie 2017-2019.

Organizatorzy: Fundacja Rozwoju Teatru ‘NOWA FALA’ / Fundacja Artystyczna PERFORM
Projekt współfinansuje m. st. Warszawa.

Zdjecie w tle: Marta Ankiersztejn

— — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — — —

Organizatorzy: Fundacja Artystyczna PERFORM, Fundacja Rozwoju Teatru ‘NOWA FALA’ / HOTELOKO movement makers

Partner projektu: Dom Kultury Kadr

Współpraca: Centrum w Ruchu, Fundacja Burdąg, Fundacja B’cause, Fundacja Ciało/Umysł, Fundacja Ciało się, Fundacja Movementum/Warsaw Dance Department, Fundacja „Myśl w Ciele” / Warszawska Pracownia Kinetograficzna, Fundacja Rozwoju Tańca „Eferte” / Mufmi Teatr Tańca, Fundacja Scena Współczesna / Teatr Tańca Zawirowania, Fundacja Sztuka i Współczesność, Fundacja Sztuki Tańca, Fundacja Tradycji i Transformacji Sztuki / Teatr Tańca NTF, Stowarzyszenie „Akademia Umiejętności Społecznych”/ Teatr Limen Butoh, Stowarzyszenie i Kolektyw Artystyczny Format ZERO, Stowarzyszenie Ja Ja Ja Ne Ne Ne / TukaWach, Stowarzyszenie Strefa Otwarta / Warszawski Teatr Tańca, Stowarzyszenie Sztuka Nowa

Patronat medialny: portal taniecPOLSKA.pl, TVP Kultura, e-teatr, teatr dla was.pl, miesięcznik TEATR, RDC, Warsawholic, Going., TANIEC

Centrum Sztuki Tańca w Warszawie

Siedziba 2017-2019: Dom Kultury Kadr
il. Przemysława Gintrowskiego 32
02-697 Warszawa

Facebook: www.facebook.com/cstwarszawa

Instagram: https://www.instagram.com/centrumsztukitancacst/

Twitter: https://twitter.com/CSTwWarszawie